Sierpień

Autor: Kamil Wajer, Gatunek: Poezja, Dodano: 06 września 2016, 10:59:27

umarliśmy i to nie było niczyją winą

w naszych ściętych w sól ciałach migocze jeszcze lato
puste szkolne podwórka polski czerwiec i Bałtyk
pociągi z Pomorza osty na łąkach świetliste pola widziane przez szybę
i noc w którą wtoczył się pociąg
stacja Kraków

 

umarliśmy naprawdę po wielu transfuzjach
z mocnej herbaty i z lipcowego światła
zostawiliśmy gdzieniegdzie echa śmiechu drobinki krwi i śliny
pyłki roślin
ciepłą ziemię po ciałach które leżały w jednym miejscu i płonęły zbyt długo

 

i to musi wystarczyć
to są miejsca i rzeczy brzemienne nowe wylęgarnie
zostanie to wzięte na ostrze języka
wygładzone przez gwiazdy
wyplute

 

nie bój nie bój się nie bój się
tym zajmie się świat

Komentarze (4)

  • Po prostu pięknie. W sam raz na ten smutny, miejscami ponury, koniec lata.

  • no nie można się nie pochylić, nad takim rozstaniem, po ludzku

  • thx Pani Aniu ;

  • Pyłki roślin trochę lepiej wyglądałyby może jako ost. wers w drugiej strofie. Teraz trochę dziwne jest to zostawienie po sobie rzeczy "odczłowieczych" - echa śmiechu, drobinek krwi i śliny, i - nagle - także "odroślinnych", tych pyłków roślin. Mnie to troszkę przeszkadza. Po zamianie dwóch ost. wersów miejscami byłoby tak:

    umarliśmy naprawdę po wielu transfuzjach
    z mocnej herbaty i z lipcowego światła
    zostawiliśmy gdzieniegdzie echa śmiechu drobinki krwi i śliny
    ciepłą ziemię po ciałach które leżały w jednym miejscu i płonęły zbyt długo
    pyłki roślin

    Zastanowiłabym się też nad końcowym "się" w "nie bój nie bój się nie bój się".

    Szczególnie ładna pierwsza strofa.



Musisz być zalogowany, żeby dodawać komentarze. Zaloguj się
Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się